„Była sobie raz jabłoń, która kochała małego chłopca”

2017-11-13

Tak zaczyna się ta historia, napisana i zilustrowana przez wszechstronnie utalentowanego Shela Silversteina. Każdego dnia chłopiec przychodził do jabłoni, jadł jej owoce, huśtał się na jej gałęziach albo wspinał po jej pniu… I jabłoń była szczęśliwa. Ale w miarę jak chłopiec rósł, chciał od jabłoni coraz więcej, a ona nie przestawała dawać mu tego, czego potrzebował.

„Drzewo darów” to światowy bestseller. Na świecie sprzedało się już ponad 10 milionów egzemplarzy książki. Klub Gaja jest patronem medialnym książki. To tkliwa, zabarwiona smutkiem, ale i oferująca ukojenie opowieść. Shel Silverstein stworzył  poruszającą przypowieść dla czytelników w każdym wieku – wzruszającą interpretację daru miłości i tego, w jaki sposób druga osoba jest w stanie ten dar odwzajemnić.

 

Shel Silverstein – amerykański poeta, scenarzysta, kompozytor, a przede wszystkim autor i ilustrator książek dla dzieci, które zostały przetłumaczone na ponad 30 języków, w tym polski. Dotychczas na całym świecie sprzedało się ponad 20 milionów egzemplarzy jego książek, w tym ponad 10 milionów egzemplarzy „Drzewa darów”.

 

Niezwykła książka o braniu i dawaniu, o bezwarunkowej miłości (drzewa do człowieka) i roszczeniowej postawie (człowieka wobec natury), ale też o pokorze, która pojawia się wraz z wiekiem. Oszczędna w słowach i obrazie, ale jakże wymowna…
Ewa Świerżewska, redaktorka prowadząca portali Qlturka.pl i eGaga.pl

 

Mamy jeszcze dużo do zrobienia zarówno w temacie ekologii, jak i empatii. Wydaje nam się, że jesteśmy najmądrzejszym gatunkiem na Ziemi, czerpiemy z życia pełnymi garściami, podporządkowujemy sobie przyrodę, jesteśmy interesowni… Najwyższy czas się opamiętać! Przeczytajcie tę lapidarną, metaforyczną opowieść o relacji człowieka i drzewa. I pomyślcie, jakim darem możecie podzielić się z naszą planetą.
Ewa Skibińska, kwartalnik „Ryms”

 

Oszczędność słów i obrazów, ale głębia treści. Nie jest to publikacja łatwa i lekka, lecz stawiająca przed odbiorcami pytania o sens życia i wzajemnych relacji. Czy warto ją zatem czytać dzieciom? Ależ tak! Jestem przekonana, że mali odbiorcy z zaangażowaniem śledzić będą losy drzewa i chłopca, a każda kolejna lektura przynosić będzie nowe przemyślenia i odkrywanie nowych znaczeń. Książkę tę warto mieć na swojej półce i wielokrotnie do niej wracać.
Oliwia Brzeźniak, redaktorka serwisu ksiazka.czasdzieci.pl