Wioska Budowniczych Mostu w Krasnogrudzie

2015-08-26

Niewidzialny Most tworzyliśmy wspólnie z budowniczymi z Polski, Litwy, Ukrainy, Ugandy, Izraela, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Stanów Zjednoczonych i Białorusi w Wiosce Budowniczych Mostu w Krasnogrudzie, w Dworze Czesława Miłosza - Międzynarodowym Centrum Dialogu prowadzonym przez Fundację Pogranicze. Pracowaliśmy przez dziesięć sierpniowych dni (14-22 sierpnia).

Niewidzialny Most budowaliśmy z muzyki, opowieści, ceramiki, pieśni, tkaniny i drewna uczestnicząc w warsztatach teatralnych, plastycznych, muzycznych i przyrodniczych, w  spotkaniach i rozmowach. Na uroczyste otwarcie Niewidzialnego Mostu, które odbyło się 22 sierpnia o godz. 20.00 przybyli okoliczni mieszkańcy i wędrowcy z różnych stron kraju.

Dla budowniczych Niewidzialnego Mostu Jacek Bożek i Beata Tarnawa z Klubu Gaja poprowadzili warsztaty „Śladem Ciszy” przy Pracowni Przyrody. Ósmego dnia (21 sierpnia) spotkaliśmy się w kręgu by zaprosić do Wioski tych, którzy nie mówią ludzkim głosem.

Tak o Niewidzialnym Moście pisze Jacek Bożek:

Potrzebujemy czasu. Czas jest skurczony i rozciągliwy. Czas jest lub bywa. Trzeba wstawać powoli, niespiesznie z krzesła codzienności. Bez czasu, bez czasu straconego na NIC, na czekanie, wpatrywanie się i słuchanie, nie ma możliwości spotkania się ze swoją naturą. Przyjechałem do Krasnogrudy do Wioski Budowniczych Mostu, chcąc być z innymi i z samym sobą. Inny to przede wszystkim człowiek, drugi człowiek. Poeta, artysta, rzeźbiący czy śpiewający, dziecko. Ale także cisza i spokój miejsca. Spotkanie z mistrzostwem. Każdy może zostać mistrzem. Jak u wielkich proroków i poetów. Wszystko w co wejrzeli dawało im pewność, że trzeba być i stawać się, na każdym kroku. Ta wioska, stworzona przez Fundację Pogranicze, okazała się moją stolicą świata. Na dziesięć dni. To, co ja mogłem dać drugiemu i to, co od niego brałem, było jak ofiarowanie daru widzenia tęczy tam, gdzie ją trudno dostrzec. W jaskini niezrozumienia siebie i cierpiącego świata. Wszystko wokół, spotkania, warsztaty, przygotowanie otwarcia Mostu było Medeą, gotową z miłości na największe poświęcenia. Dla mnie przemieniało się nieustannie w Gaję, która jeszcze czeka z zemstą, ale już, już jest do niej gotowa. Deszcz ciągle nie pada, a Most powstaje nad wodą, która nie wyschła… Tylko dzięki bobrom. Czy jest możliwe zbudowanie mostu, nawet niewidzialnego, pomiędzy światem ludzi, mną a światem Gai? Nie wiem, odpowiedzi nie znalazłem, ale już wiem, że ta praca trwa. Nawet warsztat, który poprowadziłem, był błyskiem na niebie. Oświetlił na chwilę ciemność. Co widziałeś? Co widziałem?

A tak o warsztacie „Śladem Ciszy” pisze budowniczka Mostu >>>

Więcej informacji można przeczytać tutaj >>>

Media o wydarzeniu:

wyborcza.pl >>>

wyborcza.pl2 >>>

wyborcza.pl3 >>>

Galeria:

Zdjęcia nr 5,6,7,8,11,12,13,14,16,18,21 licząc od lewej wykonał Wiesław Szumiński. Pozostałe zdjęcia wykonała Beata Tarnawa i Jacek Bożek z Klubu Gaja.