Adopcja Normana

16 lutego 2016 roku podczas pobytu na padoku Norman złamał nogę (wieloodłamowe złamanie kości pęcinowej z przemieszczeniem). Pierwsze słowa lekarza weterynarii robiącego zdjęcia rtg - "koń do uśpienia...". Jednak pilna konsultacja z weterynarzami ortopedii z SGGW w Warszawie, pozwoliła na zmianę decyzji i darowanie Normanowi życia po raz kolejny.
 

Norman w dalszym ciągu wymaga opieki i kontroli lekarza weterynarii oraz kowala. Na chwilę obecną ruch naturalny pomaga mu dochodzić do zdrowia. Jednak po cięższym wysiłku często dochodzi do przeciążenia nogi i mięśni, dlatego Norman nadal wymaga opieki i obserwacji ze strony człowieka. Potrzebne są masaże, rozgrzewanie mięśni oraz smarowania nogi maściami przeciwzapalnymi.

W nodze Normana po złamaniu nadal odbywa się aktywny proces zesztywnienia stawu pęcinowego - to proces długotrwały, nawet kilkuletni, wymagający kontroli ze strony lekarza. Wymaga specjalistycznego werkowania kopyta, aby trzeszczki były bezpieczne. Na chwilę obecną Norman jest wykluczony z jakiejkolwiek pracy na jego grzbiecie, nawet w stępie. Potrzebuje jeszcze czasu. Zobacz film >>>
 

Mało kto wierzył w tak wielki sukces Normana, jaki udało się wspólnie osiągnąć. Jesteście Wspaniali!
 

Możesz pomóc w leczeniu Normana przekazując darowiznę na konto Klubu Gaja 90 2030 0045 1110 0000 0067 3120 z dopiskiem: NORMAN.

Możesz zostać także opiekunem wirtualnym Normana. Wystarczy, że ustawisz stały comiesięczny przelew na dowolną kwotę na konto Klubu Gaja z dopiskiem: darowizna - opiekun wirtualny Normana.


OPIEKUNI WIRTUALNI NORMANA